JEDYNA TAKA GALERIA

0
259
- reklama -


Nie byłoby tej niezwykłej przestrzeni, przyjaznej artystom i tworzonej przez nich sztuce, gdyby nie… pandemia koronawirusa. W pierwszych tygodniach lockdownu w 2020 roku
inicjator przedsięwzięcia – fotograf Ignacy50 zdecydował, aby płot przy przystanku
Grodziec Zagóra w Jasienicy stał się galerią sztuki. I od tej chwili przestrzeń ożyła bardzo różnymi środkami fotograficznego wyrazu, bo to właśnie fotografia jest najbliższa sercu inicjatora „Galerii na płocie”.

Galeria wyrasta z ducha absolutnej wolności twórczej. Funkcjonuje na zasadach pro publico bono, nie ma w niej żadnej formy organizacji, po prostu trwa. Oczywiście nie byłoby możliwa jej aktywność, gdyby grupa twórców i przyjaciół, wspierających Ignacego50 w jego wysiłkach. Na brak przyjaciół na szczęście nie narzeka, stąd galeria ma się całkiem dobrze, artyści chętnie na niej prezentują swoje prace, o galerii zresztą można usłyszeć już daleko poza regionem. Wernisaże w tej przestrzeni też rządzą się swoimi prawami, i często zdarza się, że pojawiają się na nich twórcy innych dziedzin, jak choćby muzycy. Wówczas publiczność ma szansę usłyszeć np. jazzowe koncerty.

Jak dotąd w „Galerii na płocie” gościło kilku fotografów wraz ze swoimi pracami, a wśród nich m.in. Tomasz Sikora, Piotr Targosz z „Pejzażem ulotnym”, Dorota Koperska, Piotr Jaxa z ekspozycją „Cinematographers” – czyli wspaniałymi opowieściami ze świata filmu, a ostatnio Piotr Radecki.

Ten ostatni twórca, pochodzący ze Stalowej Woli, goszcząc w Jasienicy nie tylko zaprezentował swoje prace, ale również tworzył. Na Śląsk Cieszyński przyjechał bowiem ze swoją „antyczną kamerą” i wykonywał w ogrodzie sąsiadującym z galerią portrety w technice mokrego kolodionu. Piotr Radecki jest zawodowym fotografem, i jak wielu jego kolegów, potrafi w różnych, tzw. szlachetnych technikach odnaleźć odskocznię od codzienności pracy fotografa. Jest jednym z nielicznych twórców, zajmujących się techniką mokrego kolodionu, która jest możliwa dzięki użyciu kamery wielkoformatowej. Jego portrety i akty powstają na szklanej płycie za pomocą metody pozytywowej zwanej Ambrotypią. Dzięki temu każda wykonana tą metodą fotografia staje się oryginalnym, jedynym egzemplarzem.

„Galeria na płocie” staje się coraz popularniejsza, a Ignacy50 jest regularnie pytany o możliwości prezentacji prac w tej wyłamującej się schematom przestrzeni wystawienniczej.

Zdjęcia Mariusz Gruszka