Łucznicy z czechowickiego „Lasku”

0
98
fot. drugi z lewej Krzysztof Swierszczyna piata od lewej Beata Walaszczyk, arch. autora
- reklama -

Obchodzący w tym roku swoje 100-lecie RKS „Walcownia Dziedzice” (obecna nazwa: MRKS Czechowice-Dziedzice), w okresie swej działalności stworzył 12 różnorodnych sekcji sportowych, m.in. bokserską, szachową, lekkoatletyczną, hokeja na lodzie, piłki nożnej, etc. Dziś chciałbym opowiedzieć Państwu o sekcji łuczniczej.

Powstała dosyć późno, bo dopiero w latach 70-tych XX wieku, ale przyniosła wiele splendoru RKS-owi. Na zebraniu sprawozdawczo-wyborczym klubu, w maju 1970 roku, postanowiono powołać do życia sekcję łuczniczą (łucznictwo było dyscypliną olimpijską). Siedzibę znaleźli na terenie RKS „Walcownia” przy ul. Słowackiego, niedaleko parku miejskiego, potocznie zwanego „Laskiem”. Prawie jak Sherwood. Żart, ale łucznicy kochają lasy, knieje i parki i to tylko taka metafora.
Kierownikiem sekcji został Henryk Borowski, a jego zastępcami: Eugeniusz Furczyk, Zbigniew Pawiński, Rudolf Pietrzyk i Włodzimierz Tesarczyk. Do sekcji łuczniczej zgłosiło się wielu chętnych miłośników Robin Hooda, ale nie wszyscy posiadali odpowiednie predyspozycje do tego sportu. Wybrano najbardziej utalentowanych i rokujących nadzieję na przyszłość. Trenerem sekcji został Zbigniew Molenda. Nauka podstaw łucznictwa, treningi strzeleckie, zaznajamianie się z tajnikami tej dyscypliny, to były początki i zarazem okres tworzenia zespołu. Kiedy zawodniczki i zawodnicy z czechowickiego RKS-u zaczęli startować w zawodach, okazało się, że opanowali techniki i tajniki łucznicze.
Zawodnicy z RKS „Walcownia” startowali we wszystkich turniejach organizowanych przez Katowicki Okręgowy Związek Łuczniczy. W Czechowicach-Dziedzicach zorganizowano, na stadionie RKS-u, 6 imprez rangi wojewódzkiej. Na Spartakiadzie Młodzieży, zorganizowanej w Czechowicach-Dziedzicach, wyniki zawodników RKS-u, a szczególnie zawodniczek, były rewelacyjne. Barbara Buchta-Tekieli zdobyła złoty medal w strzelaniu na 60 i 70 m, pokonując m.in. mistrzynię Polski – Szczubatek, a Ryszard Ohnezorge zdobył brązowy medal w strzelaniu na 30 i 50 m. Największą sensację wzbudzili młodzicy z RKS „Walcownia”, zdobywając tytuły wicemistrza Śląska młodzików – 13-letnia Barbara Furczyk-Kotzian i 12-letni Bogdan Ohnezorge. Wyczyn ten powtórzyli na halowych Mistrzostwach Śląska w łucznictwie, zorganizowanych w Zawierciu. Na międzynarodowych zawodach łuczniczych w Ornontowicach zawodnicy z RKS-u zdobyli we wszystkich konkurencjach pierwsze miejsca.
W dniach 9-10 czerwca 1971 roku w Czechowicach-Dziedzicach zorganizowano, z okazji 50 rocznicy działalności klubu RKS „Walcownia”, III Wojewódzką Spartakiadę Młodzieży w łucznictwie. W zawodach wystartowały kluby: GKS „Czarni” Bytom, ZKS „Obuwnik” Prudnik, LZS Zawiercie i RKS „Walcownia”. Drużyna z Czechowic-Dziedzic, w składzie: Barbara Buchta-Tekieli, Barbara Furczyk-Kotzian, Henryk Gola, Ryszard Ohnezorge i Jan Bilik, wywalczyła II miejsce. Rok później młodzieżowa sekcja RKS-u w Ogólnopolskiej Lidze Młodzieżowej zajęła drugie miejsce.
W 1973 roku na Mistrzostwach Polski Młodzików drużyna z Czechowic-Dziedzic zajmuje I miejsce, a Krzysztof Świerszczyna został powołany przez Polski Związek Łuczniczy na wszystkie zawody centralne. Świerszczyna na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży, w Krakowie, zdobył srebrny medal.

Nazwiska łuczniczek i łuczników z RKS „Walcownia” coraz częściej pojawiały się na listach klasyfikacyjnych Polskiego Związku Łuczniczego. W 1974 w sekcji startowało 64 zawodników i zawodniczek, z czego 46 posiadało klasy sportowe. W lidze okręgowej drużyna zajęła 14 miejsce (na 35 drużyn), a zespół młodzieżowy drugie miejsce (na 52 drużyny).

Krzysztof Świerszczyna indywidualnie zajął: I miejsce na zawodach w Szczecinie, w dwóch następnych turniejach zajął miejsca II i V. W rankingu ogólnopolskim zajął 3 miejsce i został przyjęty do kadry Polski juniorów. Na Mistrzostwach Polski Juniorów w Bydgoszczy, w wieloboju, Świerszczyna zajął 6. miejsce, a w strzelaniu na 70 m – piąte.
Także w 1974 na Ogólnopolskim Halowym Turnieju Młodzików, drużyna z Czechowic-Dziedzic zajęła II miejsce, indywidualnie Bogdan Kozuba zajął pierwsze miejsce, a Urszula Stadnicka – 5. W Chorzowie, na Igrzyskach Młodzieży Szkolnej, zawodnicy RKS-u zdobyli 11 medali na 18 możliwych.
W połowie lat 70-tych w łucznictwie nastąpiła nowa era technologiczna. Zawodnicy z bogatych klubów łuczniczych z Warszawy, Poznania, posiadali nowoczesny zagraniczny sprzęt, a zawodnicy RKS-u strzelali dalej na sprzęcie krajowym, dużo gorszej klasy i jakości.
Talent i praca zawodników nie mogły zastąpić sprzętu wyczynowego z Japonii i USA. Zawodnicy z Czechowic-Dziedzic zaczęli spadać w rankingach i tracić do krajowej czołówki.
Barbara Buchta-Tekieli, zapytana czym cechuje się dobra łuczniczka, odpowiedziała: „Talent i dobre oko. Dziś jednak na pewno sprzęt, a w szczególności osprzęt łuków. To przecież cały zespół czułych urządzeń umożliwiających osiąganie najlepszych wyników”. Czy trzeba coś więcej dodawać?

- reklama -

W 1976 sekcja łucznicza zrzeszała 48 zawodników, w tym 12 dziewcząt. Trenerzy: Zbigniew Molenda i Ryszard Ohnezorge. Szkółkę młodzików prowadziła Barbara Furczyk-Kotzian.
Zawodnicy startowali w dwóch grupach: I drużyna w lidze okręgowej, II drużyna w Ogólnopolskich Młodzieżowych Mistrzostwach Polski. Drużyna I zajęła
w śląskiej lidze okręgowej II miejsce, a drużyna II – szóste miejsce w Polsce.
Sukcesy indywidualne: Krzysztof Świerszczyna oraz Bogdan Kozuba uplasowali się w ścisłej czołówce w Polsce, pierwszy w seniorach, drugi wśród juniorów.
Mistrzostwa Śląska Seniorów – Świerszczyna pierwszy, Alicja Olma – trzecia.
Mistrzostwa Śląska Juniorów – Kozuba pierwszy, Czesław Budny – czwarty, Krzysztof Świerszczyna startował także w zawodach międzynarodowych.

W dniach 17 do 20 czerwca 1976 roku zorganizowano w Czechowicach-Dziedzicach (na terenie SP nr 2) Międzynarodowe Zawody Juniorów, wspólnie z klubami z Jugosławii, Czechosłowacji, Polski. Indywidualny sukces odniósł Bogdan Kozuba, zajmując trzecie miejsce. We wrześniu 1976 zawodnicy RKS-u startowali w zawodach zorganizowanych w Pradze. Największy sukces odniosła najmłodsza zawodniczka z RKS „Walcownia” – Edyta Zarębska, zajmując w kategorii juniorek młodszych pierwsze miejsce. W konkurencjach seniorskich Alicja Olma zajęła miejsce 5., B. Kozuba trzecie, a Ryszard Kilmkowski ósme.
W 1977 roku największy sukces sportowy zanotował Ryszard Ohnezorge, zdobywając Indywidualne Mistrzostwo Śląska Seniorów.
Mistrzostwa Polski Juniorów, 1977: Alicja Olma – 2 miejsce, Bogdan Kozuba – 2 miejsce.
W 1978 roku liczba zawodników sekcji łuczniczej RKS „Walcownia” wynosiła 52.
Drużyna juniorów na zawodach w Jugosławii zajęła
2. miejsce, a B. Kozuba indywidualnie był 3. W Zabrzegu zorganizowano finałowe zawody o wejście do II ligi łuczniczej, ale zawodnikom RKS „Walcownia” nie udało się do niej dostać.

Indywidualne sukcesy 1978:
Alicja Olma – Mistrzostwo Śląska Juniorów
Edyta Zarębska – Wicemistrzostwo Śląska Młodzików
Ryszard Ohnezorge – Wicemistrzostwo Śląska.

Od 1977 roku postawiono na starty zespołowe, ograniczając występy indywidualne łuczników.
W 1979 drużyna łuczników RKS-u, w składzie: Ohnezorge, Świerszczyna, Biel, Kubański, Sitarz, Kukulski, Kmiotek, Popiela, Koziołek i Kozuba wywalczyła awans do II ligi państwowej. Brak odpowiedniego sprzętu nie pozwolił jednak na rywalizację ze ścisłą czołówką klubów z Polski.
W 1980 roku w sekcji łuczniczej zarejestrowanych było 74 zawodników, w tym 12 kobiet, ale już w następnym roku było tylko 35 łuczników, w tym 10 dziewcząt.
W 1982 roku zespół wypadł z II ligi, a na dodatek doszło do aktu wandalizmu, w wyniku którego zniszczeniu uległ sprzęt łuczniczy. W 1983 r. sekcja posiadała dwie drużyny: młodzieżową i seniorską. Młodzieżowa zajęła 10. miejsce na 34 zespoły, a seniorzy 8. miejsce na 29 zespołów. 2 lata później w klubie było 28 zawodników, w tym 11 dziewcząt.

Starty:
Bukareszt – E.Kucharczyk – pierwsze miejsce, Beata Walaszczyk – drugie miejsce.
Zespołowo zajęli czwarte miejsce na 8 startujących drużyn.
Koszty utrzymania sekcji rosły, braki sprzętowe
i brak własnej bazy treningowej spowodowały, że pod koniec 1985 roku podjęto decyzję o zawieszeniu, a potem – o rozwiązaniu sekcji łuczniczej.
Nie udał się łucznikom z RKS-u „Walcownia” jubileusz 25 lecia działalności, trafili na karty historii i tam pozostaną, oni i ich osiągnięcia, już na zawsze.

Bibliografia:
Buchta E., Kronika sportu Czechowic-Dziedzic, t. II, Czechowice-Dziedzice, 2006

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here