Hażlach – pomniki przyrody

0
52
- reklama -

Gmina Hażlach leży w zachodniej części Pogórza Cieszyńskiego, w lekko pagórkowatym terenie, wśród malowniczych pól, lasów i stawów, w dolinie Olzy i jej licznych dopływów, które dodatkowo urozmaicają krajobraz. Z większości pagórków roztacza się widok na góry Beskidu Śląskiego.

Gmina Hażlach graniczy z Czechami i przylega do północnych dzielnic Cieszyna. Do gminy przynależą sołectwa: Rudnik, Kończyce Wielkie, Brzezówka, Pogwizdów, Zamarski i Hażlach.

- reklama -

Miejscowość po raz pierwszy wzmiankowana została w łacińskim dokumen-cie Liber fundationis episcopatus Vratislaviensis, spisanym za czasów biskupa Henryka z Wierzbna ok. 1305 r., w szeregu wsi zobowiązanych do płacenia dziesięciny.

Gmina z bogatą historią

Przez stulecia wieś pozostawała własnością szlachecką. Najstarszym znanym właścicielem był Emeryk z Hażlacha, który za rządów księcia Przemysława I Noszaka sprzedał połowę Hażlacha i Parchowa szlachcicowi Jeszkowi. Z kolei w 1450 r. Hażlach został zakupiony przez marszałka księstwa, Mikołaja z Dębowca. W 1532  r. miejscowość została zakupiona przez jednego z pierwszych przedstawicieli rodu Bludowskich, którzy pozostawali jej właścicielami przez następnych kilkaset lat. W 1793 r. Hażlach został zakupiony przez Komorę Cieszyńską od Mönnichów.
Po zacnych właścicielach wsi pozostały nie tylko historyczne zapiski, ale również zabytki, pamiątki muzealne i całkiem pokaźna lista legend.

Kościół św. Michała Archanioła w Kończycach Wielkich

Przepiękny drewniany kościół pochodzi z 1777 roku. Wybudowano go w tym samym miejscu, w którym stał jego mniejszy, również drewniany poprzednik. Jak pisze ks. Józef Londzin w swojej pracy „Kościoły drewniane na Śląsku Cieszyńskim”, przez pewien czas, dopóki nie ukończono budowy nowego kościoła, stara świątynia zamknięta była w nowej jak w futerale.

Wystrój i wyposażenie starej świątyni opisują protokoły powizytacyjne z lat 1679, 1687 i 1719. Od drugiej połowy XVI wieku kościół był wykorzystywany przez ewangelików, co trwało do 1654 roku. Do dzisiaj przetrwały dzwony ze starej świątyni, wykonane w 1489 i 1555 roku, a także dzwon z nowej wieży z 1752 roku. W 1942 roku niemieccy okupanci skonfiskowali dzwon pochodzący z 1623 roku. Największe zasługi przy powstaniu w Kończycach Wielkich obecnego kościoła poniósł wywodzący się z tej miejscowości ks. Szymon Świeży. Zakupił on „dużo pola i drzewa dla parafii, przez co dostarczył także drzewa na budowę”. Dzięki temu w 1751 roku przy starym kościele wzniesiono nową wieżę. Pozostałą część zaczęto budować w 1774 roku i ukończono w 1777 roku.
W 1884 roku budowlę odnowiono. Drewniany budynek o konstrukcji zrębowej stoi na podmurowaniu. Kościół jest jednonawowy, z węższym i niższym prezbiterium, zwróconym na południowy-wschód. Kwadratowa wieża konstrukcji słupowej o pochyłych ścianach ma w przyziemiu kruchtę. Wieńczy ją hełm cebulasty. Polichromia wnętrza pochodzi z 1884 roku. Przy chrzcielnicy rzeźba w stylu rokoko, przedstawiająca św. Jana Chrzciciela udzielającego chrztu Chrystusowi w rzece Jordan. W 1737 rok wykonał ją Maciej Weissman z Frydku. Ołtarze o charakterze barokowym, prawdopodobnie z pierwszej połowy XIX wieku. W głównym ołtarzu rzeźby św. Jana Nepomucena i nieznanego biskupa. W bocznych stoją figury aniołów, zaś w lewym także rzeźba Matki Boskiej Niepokalanie Poczętej. Ambona rokokowa, wykonana przez Jana Hrabca z Frydku, pochodzi z 1781 roku.

Kościół św. Rocha w Zamarskach

Wieża tego kościoła jest najstarszym zabytkiem drewnianym na ziemi cieszyńskiej. Pierwotny kościół spłonął około roku 1585. W tym bowiem roku odbudowano drewnianą dzwonnicę cmentarną i zaopatrzono ją w dzwon. Nabożeństwa odprawiano w otwartym pomieszczeniu pod dzwonnicą, pełniła więc ona rolę prowizorycznego kościoła. Od połowy XVI wieku do roku 1654 była w posiadaniu ewangelików. 
Zabytkowa budowla jest przykładem dawnego, rodzimego budownictwa i świadectwem zmysłu artystycznego ówczesnych cieśli.

Pałac w Kończycach Wielkich

Posiadłość powstała pod koniec XVII, prawdopodobnie na miejscu wcześniejszej budowli z XVI wieku. W położonej nad Piotrówką malowniczej okolicy pałac zbudował marszałek krajowy Księstwa Cieszyńskiego, baron Jerzy Fryderyk Wilczek, syn kończyckiego dziedzica Fryderyka Jerzego Wilczka i Francuzki Joanny de Ferret. Budynek był wielokrotnie przebudowywany i powiększany. Swoje obecne, barokowo-klasyczne, francuskie wykończenie uzyskał pod koniec XIX wieku.
W 1825 roku kończyki pałac wybrała na swoją rezydencję hrabina Henrietta Larisch von Mönich. Wokół niego powstał angielski park krajobrazowy ze sztucznym stawem. Rosną w nim brzozy, dęby, kasztany, jesiony, świerki i liczne krzewy. 
Trójkondygnacyjny budynek pałacu na planie litery L zwrócony jest frontem na południowy-zachód. Od północno-wschodniej strony znajduje się dobudowane później skrzydło. Obie części łączy czworoboczna wieża z czterospadowym hełmem. Na pierwszym piętrze reprezentacyjna sala z wyjściem na taras nad podcieniem.
Ostatnią właścicielką pałacu była hrabina Gabriela von Thun und Hohenstein, dziedziczka rodu Larischów-Mönichów, która wyszła za hrabiego Feliksa Thuna-Hohensteina, adiutanta cesarza Franciszka Józefa I. Dama cesarskiego dworu, wielka filantropka, fundatorka jednego z pawilonów Szpitala Śląskiego w Cieszynie, zapisała się w pamięci mieszkańców Kończyc Wielkich jako „Dobra Pani”. Po wojnie władze komunistyczne odebrały jej pałac. Żyła więc skromnie w wynajętym pokoju w Cieszynie, gdzie zmarła w 1957 roku. Pochowano ją obok męża na kończyckim cmentarzu.
W Kończycach Wielkich powstała ścieżka zdrowia imienia kończyckiej hrabiny Gabrieli von Thun-Hohenstein. Ścieżka połączyła dwa najstarsze kończyckie zabytki, czyli drewniany kościół pw. św. Michała Archanioła oraz późnobarokową kaplicę Opatrzności Bożej.

Pomniki przyrody i legendy

Na skraju parku, przy ulicy Dolnej, zlokalizowane są dwa wspaniałe dęby. Sędziwe drzewa rosną tuż przy drodze, na zboczu opadającym do pobliskiej rzeki Piotrówki. Grubszy dąb – „Mieszko” mierzy w obwodzie 856 cm, wysokość drzewa 30 m, szacunkowy wiek 750 lat. To najgrubsze i najstarsze drzewo tego gatunku w województwie śląskim, jego obwód lokuje go w pierwszej dwudziestce najokazalszych dębów szypułkowych w Polsce. Obok niego rośnie mniejszy dąb „Przemko”.
Według legend, w 1683 roku część polskiej husarii, przechodząc przez tereny Śląska Cieszyńskiego, zatrzymała się w Kończycach. W pobliżu zamku rozłożono żołnierskie namioty, a zmęczone konie pojono w pobliskiej rzece, Piotrówce. Niestety, część rumaków padła w trakcie znojnego marszu i pochowano je w pobliżu starych dębów. Kończycki hrabia oddał kilka koni ze swego stada w ramach rekompensaty, a husaria nazajutrz wyruszyła w dalszą podróż. Ponoć, gdy chorągwie opuszczały miejscowość, słychać było uderzenia kopyt i tęskne rżenie koni. Przez kolejne lata w okolicy dębów owe odgłosy nie ustawały, a ludzie omijali to miejsce, szepcząc między sobą, że w samym parku straszą duchy husarskich rumaków. Dopiero, gdy na jednym z drzew zawieszono wystrugany krzyż, a miejsce poświęcono wodą, tajemnicze odgłosy ustały.
Zielona Gruszka w Kończycach Wielkich to drzewo z gatunku grusza pospolita (Pyrus pyraster), rosnące przy ulicy Brzozowej. Grusza ma 190 cm obwodu i 8 m. Jak wieść niesie posadzono ją w rocznicę zniesienia pańszczyzny. Wiek gruszy szacowany jest w przybliżeniu na około 150 lat i wydaje się potwierdzać osobliwe pochodzenie drzewa, uzasadniane podaniem ustnie przekazywanym w tej okolicy od pokoleń. Niewykluczone, iż gruszkę posadzono po kilkunastu-kilkudziesięciu latach od zniesienia pańszczyzny, przy okazji kolejnej rocznicy tego wydarzenia, które aż do okresu II wojny światowej obchodzono w Cieszyńskiem bardzo uroczyście.
Także miejsce posadzenia drzewa nie było dziełem przypadku. Najstarsi mieszkańcy Kończyc Wielkich mawiali, że tam gdzie dziś rośnie Zielona Gruszka, w czasach pańszczyzny stała drewniana ława. Siadywał na niej zarządca dóbr pańskich, który pilnował porządku podczas prac polowych. Chłopi nie dość pilnie pracujący „na pańskim” otrzymywali za karę srogie baty i szturchańce. Feudalną sprawiedliwość wymierzano nie inaczej, jak w miejscu publicznym – na skraju pola, na drewnianej ławie. Niejednemu chłopu z podcieszyńskiej wsi pańszczyzna kojarzyła się głównie z obolałymi plecami opuchniętymi od razów ekonoma. 

Źródełko Borgońka

W hażlaskim uroczysku Czarne Doły, w starym bukowym lesie, znajduje się źródło zwane „Borgońką”. W 2004 roku, dzięki staraniom zarządzającego tym terenem Nadleśnictwa Ustroń oraz ówczesnych władz Gminy Hażlach, powstało tutaj miejsce odpoczynkowe. Pod koniec 2011 roku ponownie uporządkowano otoczenie źródełka: wykonano z piaskowca studnię oraz położone niżej nowe ujęcie wody, a także, w trosce o jej odpowiednią jakość, zainstalowano specjalne filtry i zawory. W 2018 roku wykonano ścieżkę edukacyjną przy współpracy Nadleśnictwa Ustroń i społeczności Gminy Hażlach. Mieszkańcy bliższej i dalszej okolicy doceniają urok tego miejsca. Do zaczerpnięcia źródlanej wody zachęca taka oto stara legenda, którą spisał pan Rudolf Mizia z pobliskich Zamarsk.
„Dawno temu pojawił się w Czarnych Dołach pojazd z piękną hrabiną i z konnym orszakiem dworzan. Hrabina chorowała na oczy. Przypadkiem przemyła ona oczy w napotkanym źródełku i wyzdrowiała. Podobno z wdzięczności za cud wyleczenia zamierzała w tym miejscu założyć uzdrowisko, ale jakaś wojna temu przeszkodziła. W przekazie ustnym tajemniczą hrabinę nazwano Borgońką”.

Hażlach to miejsce, którego na mapie Śląska Cieszyńskiego nie wolno pominąć. Warto tu zajrzeć by zobaczyć piękne zabytki i poznać ich historię, ale to również idealne miejsce by odpocząć. Otaczająca przyroda i piękne widoki z pewnością są zaproszeniem, z którego każdy, kto raz tu zawitał, skorzysta ponownie.

HAŻLACH
Informacja Turystyczna
ul. Główna 57
tel./fax 33 852 23 63
e-mail: gci@hazlach.pl

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here