Nowy świat Tolka

0
66
- reklama -

Pamiętacie może historię Tolkiena z cieszyńskiego schroniska AZYL? Jest u nas już ponad rok, trafił w czas „na walizkach” więc wrażeń mu nie brakowało. Patrząc na niego, czasami myślę, że nie do końca uwierzył w przynależność do naszej rodziny. Rozpacza, gdy wychodzimy, wyje z radości, kiedy wracamy.

Jak wygląda nowy świat Tolka? Jest to świat ruchliwy, pełen najróżniejszych sytuacji, w których czasami nie umie się odnaleźć czy to z racji złych doświadczeń przedschroniskowych, czy też z racji ich braku. Wizyta gości z drugim psem, suczką Bellą skończyła się szczypnięciem przez Bellę tolkowego siedzenia, bo ileż miała znosić jego szczekanie na swój widok? Fakt, że Tolek nie lubi gości wewnątrz domu. Odbiera to jako zagrożenie, „uwaga, obcy w mojej budzie” – brzmi jego przekaz. Uciszany, długo kręci się wokół przybyszów, mamrocząc pod nosem. Odstępstwem jest moment, gdy obcy wyciąga rękę z przysmakiem. Kiepski byłby z niego stróż :)))

Ślady przeszłości widać też w sytuacjach niespodziewanych, np. gwałtowne ruchowo osoby nie będące domownikami, uaktywniają jego postawę obronną. Trwa to chwilę i jest niegroźne, choć robi odwrotne wrażenie. W Tolku jest dużo blizn i strachu, dlatego wybaczamy mu zamieszania, których jest powodem. W domu, dopiero po roku, nasze nogi zataczające łuk nad jego głową, w czasie podnoszenia się z kanapy, przestały wywoływać w nim histeryczny szczek i ucieczkę. Wszystkie te obserwacje dają dużo do myślenia na temat minionych lat jego życia.

W kwietniu pożegnaliśmy buldożkę Ozi, z którą Tolek spędził parę miesięcy. Przez kilka dni chodził zdezorientowany, ponieważ zniknął pomocny mały kompas ludzkich zachowań. Szybko jednak ogarnął sytuację i zaczął samodzielnie oceniać rzeczywistość. Nie ma z tym kłopotu, potrafił się nawet zakolegować z panami fachowcami od bruku i bramy. Ich obecność gwarantowała otwarte drzwi wejściowe i pełną dostępność ogrodu. A Tolek lubi ogród. Jak na starszego psa przystało przesiaduje tu i tam grzejąc plecki w słońcu. Cierpliwie towarzyszy w kursach z konewką po wodę, od warzywnika do kranu i z powrotem. Polubił też Tatę swojego właściciela, razem spędzili wiele godzin na długich spacerach. Tolek jest starszy, ma nieco przytępione zmysły, więc czasami nie wie, kto wchodzi do domu. Tatę obszczekuje za każdym razem, by po chwili łasić się do jego kolan. Tato ma cierpliwość do Tolka, a Tolek rozumie, że nie może ciągnąć na smyczy Taty podczas spacerów. Taka symbioza :).

Z całą pewnością wygrał los na loterii. Zawdzięcza to głównie stronom internetowym schroniska. Urocze zdjęcie zwróciło moją uwagę, coś w oczach, coś w psim uśmiechu i mimo że obraz realny boleśnie różnił się od słodkiego internetowego image, daliśmy mu szansę. Nie żałujemy.

Naszym marzeniem jest, by jak najwięcej psów z tylnych kojców, określanych jako nieadopcyjne, trudne, niekontaktowe znalazło prawdziwy dom. By psy wycofane, warczące na odwiedzających, poturbowane psychicznie przez ludzi, otrzymały swój własny kawałek świata i człowieka pochylającego się nad nimi z miłością i cierpliwością.

Schronisko dla zwierząt AZYL

Cieszyn, ul. Cicha 10 ,
tel. 33 851 55 11,
psy@schronisko-cieszyn.pl

- reklama -