Stalownicza droga przynosi efekty

0
56
fot. Aron Chmielewski wraz z córką Noemi prezentuje srebrny medal za wicemistrzostwo Republiki Czeskiej. Fot. Robert Kania
- reklama -

Za trzynieckimi Stalownikami jeden z najlepszych sezonów w ostatnich latach. Zespół dotarł do finału rozgrywek Tipsport Ekstraligi, w którym dzielnie walczył z faworyzowaną Kometą Brno. Niestety nie udało się, choć w Trzyńcu nikt nie popadł w czarną rozpacz. W końcu był to pierwszy sezon pod wodzą Václava Varaďi, który od tego sezonu zaczął wprowadzać klub na „Drogę Stalowników”. A to przecież długofalowy plan, którego najlepsze efekty mają dopiero nadejść!

Gdy przed trzema laty, po morderczym finałowym maratonie i przegranym tytule mistrzowskim w ostatnim, siódmym pojedynku z Vervą Litvinov spoglądaliśmy na trzynieckich hokeistów i kibiców, w ich oczach dominował nie tylko żal, ale przede wszystkim złość i ogromny zawód. Mistrzowski tytuł uciekł wtedy Stalownikom, choć byli zespołem lepszym, grającym efektowniejszy i przede wszystkim milszy dla oka hokej. Po trzech latach Oceláři ponownie zameldowali się w finale, i towarzyszyły im zupełnie inne nastroje. Przed trzema laty zwycięstwo było niemal obowiązkiem, w tym roku zaś to rywale koniecznie chcieli zwyciężyć i obronić tytuł wywalczony przed rokiem. Kometa okazała się zespołem nieco lepszym, ale również i takim, którego w finałowej batalii niemal nie opuszczało szczęście. Jedynie w pierwszym pojedynku, wygranym przez zawodników spod Jaworowego, hokejowe niebiosa sprzyjały zespołowi dowodzonemu przez Václava Varaďę. Później w czterech kolejnych meczach o zwycięstwie Morawian decydowały najczęścej drobne niuanse. – Wszyscy wykonaliśmy świetną pracę w tym sezonie. Jestem dumny z tego zespołu – mówił tuż po zakończeniu finałowej serii trener Stalowników Václav Varaďa.

- reklama -

Tytuł wicemistrzowski nikomu ujmy nie przynosi, a dla wielu zawodników jest to pierwsze poważne trofeum w karierze. Choćby dla braci Kovařčíków, którzy mają za sobą świetny sezon w Stalowniczych barwach. W premierowej odsłonie swoich startów w najwyższej klasie rozgrywkowej bracia błysnęli nie tylko w play-offach, ale również w rozgrywkach Champions Hockey League. Zresztą znakomitą postawę Ondřeja Kovařčíka doceniła Tipsport Ekstraliga, wybierając go najlepszym debiutantem sezonu. Na drugim miejscu w tej samej kategorii głosami ekspertów Czeskiej Telewizji uplasował się… jego młodszy brat Michal.

To dowodzi, że zapowiadana przez sezonem Ocelářska cesta – czyli śmiałe i regularne stawianie na młodych wychowanków – nie była tylko szumną manifestacją, lecz ideą, którą w Trzyńcu udaje się z powodzeniem realizować. Nie tylko bracia Kovařčíkowie, ale i kilku innych wychowanków zespołu Oceláři dostawało w tym sezonie sporo szans, i potrafiło je w pełni wykorzystać. W play-offach formą błysnął David Cienciala, a asystując w decydującym meczu ćwierćfinału przeciw Pardubicom, przy siedmiu golach swoich kolegów stał się nie tylko graczem tygodnia spośród wszystkich lig na świecie, ale także na stałe zapisał się w hokejowych annałach.

Do momentu kontuzji dobry sezon rozgrywał także inny wychowanek klubu – Marian Adamek. Niestety kontuzja obojczyka, odniesiona jeszcze w sezonie zasadniczym uniemożliwiła mu udział w fazie play-off. Szkoda, zważywszy że w formacji defensywnej Stalownicy w tym sezonie nie zawsze grali stabilnie, a Adamek potrafił wraz z kapitanem drużyny Lukášem Krajíčkiem stworzyć solidną zaporę przed atakami rywali.

Twarda i skuteczna gra obrońców w tym sezonie pozwoliła na skuteczną rywalizację w froncie europejskim. Oceláři w rozgrywkach Hokejowej Ligi Mistrzów dotarli aż do półfinału, gdzie po fenomenalnej walce ulegli dopiero po rzutach karnych Finom z JYP Jyväskylä. To pozwoliło im zająć trzecie w całym sezonie CHL, ale przede wszystkim zmierzyć się i wyeliminować czasem teoretycznie silniejszych rywali, jak choćby trzy drużyny ze Szwecji. Rozgrywki w Lidze Mistrzów bardzo dobrze, zresztą podobnie jak i cały sezon ligowy, będzie wspominać polski napastnik Aron Chmielewski. W sezonie zdobył kilka ważnych bramek, i w wielu spotkaniach zostawił na lodzie kawał serca. I choć mniej szans otrzymał w fazie play-off, to jednak dla klubu jest ważnym ogniwem – z klubem podpisał już umowę na kolejne dwa sezony.

Z klubem po zakończeniu finałowych zmagań pożegnało się kilku zawodników. W barwach Stalowników nie zobaczymy w przyszłym sezonie już Bohumila Janka, Daniela Rákosa, Tomáša Linharta oraz trzeciego bramkarza Jana Strmenia.

Hokejowe emocje wrócą już w sierpniu. Oceláři po raz kolejny zagrają w Champions Hockey League, z kolei we wrześniu rusza Tipsport Ekstraliga. Znany jest już terminarz sezonu zasadniczego – Stalownicy rozpoczną go 14 września od wyjazdowego meczu v Zlinie. Ligowy hokej zawita do Werk Areny 16 września, gdy rywalem śląskiej ekipy będą Koguty z Ołomuńca.

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here