Szlakiem czechowickich i dziedzickich bunkrów

0
97
- reklama -

Po zakończeniu działań wojennych w 1918 roku europejscy architekci wojskowi i fortyfikatorzy zmienili koncepcję budowy umocnień wojskowych. Dotychczasowe potężne twierdze, jak np. Modlin, Przemyśl, Kraków czy Osowiec, nie spełniły bowiem swej roli.

Uznano, że lepszym i bardziej „wydajnym” rodzajem umocnień będzie linia ciągłej obrony, czyli fortyfikacje rozproszone. Budowano zespoły mniejszych budowli obronnych, jak bunkry, schrony, rowy, transzeje, wały i in., wykorzystując przy tym uwarunkowania polowe, a więc wzgórza, ostańce, lasy, brzegi rzek czy wąwozy.
Pierwsze tego typu fortyfikacje na ziemiach polskich, powstały w latach 20-tych XX wieku, na terenie Obszaru Warownego „Wilno”. W 1929 roku na poligonie pod Modlinem wybudowano i przetestowano doświadczalny schron bojowy, a wyniki testów wykorzystywano później przy projektowaniu innych budowli obronnych. W pierwszej kolejności na nowy sposób fortyfikowano linie obronne wzdłuż granicy z ZSRR. Do 1939 roku wzniesiono tam kilkaset schronów, szereg fortyfikacji polowych oraz przeszkody z wykorzystaniem bagien i rzek.
     Od 1933 roku polskie władze wojskowe przystąpiły do fortyfikowania granicy z Niemcami. Pierwsza fortyfikacja powstała w sierpniu 1933 r. – „wzg. 304,7” w Dąbrówce Małej (dziś dzielnica Piekar Śląskich). Potem budowano kolejne obiekty, na różnych odcinkach granicy polsko-niemieckiej. Od 1936 roku wszystkie istniejące punkty obrony, dotychczas odizolowane od siebie, zaczęto łączyć w ciągłą linię umocnień, ze schronami pozornymi, koszarami, wartowniami, przeszkodami przeciwpancernymi i zasiekami. Cały system obrony połączono siecią telefoniczną. Od 1939 roku śląskie fortyfikacje otrzymały nazwę Obszar Warowny „Śląsk” i podlegały dowództwu Armii „Kraków”, którego obszar obrony obejmował Górny Śląsk, Śląsk Cieszyński, Zachodnią Małopolskę oraz okolice Częstochowy. Pozycje obronne przebiegały niemal na samej granicy, natomiast systemy umocnień Bielska i Pszczyny znajdowały się w odległości 30 km od niej. Do końca sierpnia 1939 roku na terenie granicy południowej Polski było jedynie 10 schronów fortyfikacji stałych (m.in. Ośrodek Oporu „Węgierska Górka”, „Korbielów” i „Przyborów”, schron w Rytrze). Po zajęciu w 1938 roku przez Wojsko Polskie Zaolzia, w skład linii obronnych został włączony obszerny obszar fortyfikacji czechosłowackich (Jabłonków i Bohumin).
Na odcinku centralnym siły polskie miały bronić się na linii Mikołów – Pszczyna – Biała – Żywiec. Część południowa obszaru powierzonego Armii „Kraków” przebiegała na linii Węgierska Górka (Oczków) – Korbielów – Wysoka – Chabówka. Północna linia przebiegała pomiędzy Woźnikami a Częstochową. Najważniejszymi punktami oporu miały być: Częstochowa, rejon Bielska i Białej oraz odcinek Pszczyna – Kobiór. Budowano wały, umocnienia, nowe mosty, montowano urządzenia hydrotechniczne, tworzono zalewy i przeprawy, etc.
Wstępny rozdział schronów na odcinkach obronnych Armii „Kraków” przedstawiał się następująco: Bielsko – 64; Częstochowa – 61; Pszczyna – 59; Śląsk – 45; Skoczów – 15; Żywiec –11; Cieszyn – 10. Plany te skorygowano, rezygnując z ufortyfikowania Żywca i zmniejszając przydział na obronę Pszczyny, przesuwając zaoszczędzone pieniądze na wzmocnienie obrony Żor i Rybnika.
     Główna linia obrony przebiegała pomiędzy Pszczyną, Dziedzicami i Bielskiem. Całość linii obrony wynosiła 58 km. Większa część pozycji (35 km) miała charakter czynny, czyli nadawała się do prowadzenia działań wojskowych. Południowy, liczący 23 km odcinek bierny, przebiegał na obszarze górskim, gdzie nie można było prowadzić działań militarnych.
W skład Grupy Operacyjnej „Bielsko”, dowodzonej przez gen. Brygady Mieczysława Borutę-Spiechowicza, wchodziły: 21. Dywizja Piechoty Górskiej (gen. bryg. Józef Kustroń), część 6. Dywizji Piechoty (gen. Bryg. Bernard Mond)  i 1. Brygada Górska (płk. Dypl. Janusz Gaładyk). Obszar działania GO „Bielsko” był pagórkowaty, przedzielony rzeką Wisłą, która tworzyła dwa odrębne rejony operacyjne i nie posiadający naturalnych przeszkód terenowych. Atutem był duży stopień zalesienia tych terenów.
Na terenie Czechowic i Dziedzic nie było wiele umocnień i bunkrów. Znajdowały się na dworcu kolejowym, przy torach (Ochodza, Czarnolesie) i przy mostach. Zmieniło się to podczas niemieckiej okupacji. Niemcy wybudowali kilka schronów na dworcu kolejowym, na torowiskach i przy nasypach kolejowych oraz przy zakładach produkcyjnych. Były to Einmannbunker, które wykorzystywano do obserwacji. Obiekt posiadał betonową obudowę (grubości 15-20 cm), ale  pokrywa zazwyczaj była grubsza (do 30 cm). Pokrywy miały kształt płaskiego walca, stożka lub kopuły. Załogę takiego bunkra obsadzano jednym żołnierzem Wermachtu lub pracownikiem ochrony kolei. Jeszcze niedawno takie schrony znajdowały się przy torowisku dworca kolejowego w Czechowicach-Dziedzicach. Podczas prac rewitalizacyjnych zostały jednak rozebrane. Bunkier tego typu znajduje się przy przystanku autobusowym na terenie rafinerii przy ul. Prusa (obok skrzyżowania z ul. Łukasiewicza). Podobne bunkry znajdowały się przy torach kolejowych na Ochodzy, w Zabrzegu i Czarnolesiu. Zostały jednak zburzone podczas prac rewitalizacyjnych.
Niedaleko dworca kolejowego w Dziedzicach, Niemcy wybudowali tunel pod torami pomiędzy ul. Kolejową a Hutniczą, który służył m.in. do chowania się podczas nalotów. Do dziś zachował się tunel i część bunkrów za tunelem (były to obiekty obserwacyjne). Do czasów okupacji nad torami był wybudowany most samochodowo-pieszy, który Niemcy rozebrali budując rzeczony tunel. 
Schron przeciwlotniczy dla pracowników „Ubezpieczalni”, znajdujący się przy ul. H. Sienkiewicza (koło parku „Lasek”), dziś nieczynny, wybudowano podczas okupacji. Dziś służy jako górka do zjeżdżania na sankach.
Na terenie zakładów znajdowały się bunkry i schrony, np. na terenie rafinerii Vacuum Oil Co., Walcowni Metali „Dziedzice”, kopalni „Silesia” czy zakładu „Apollo”. Do dziś  zachowały się obiekty na obszarze rafinerii, znajdujące się wewnątrz zakładu, przy ulicach Barlickiego, Prusa i Łukasiewicza. Szczególnie okazały jest bunkier znajdujący się niedaleko przejazdu kolejowego Czechowice-Dziedzice Przystanek, za płotem fabryki. Był to schron przeciwlotniczy. Dziś służy do celów magazynowych. Schrony znajdowały się pod biurowcem rafinerii oraz pod willą dyrektorską. Dziś niestety niedostępne i zalane.
Przy ulicy Legionów, za budynkiem „Stara Gmina” (dziś sklep „Biedronka”) znajdują się resztki schronu obronnego, który ryglował ostrzałem dawną drogę na Bielsko. Zbudowany przez Polaków przed 1939 rokiem.
W korycie rzeki Białej, pomiędzy Czechowicami-Dziedzicami i Bestwiną zachowały się żelbetonowe przeszkody, tzw. „zęby smoka”, wchodzące w skład linii obrony niemieckiej b2-Stellung, wybudowane 
w 1944 roku. Linia przebiegała od Sycowa na Dolnym Śląsku, poprzez okolice Opola, Tarnowskich Gór, Siewierza, Dąbrowy Górniczej, Sosnowca, Mysłowic, aby opierając się na rzekach Przemszy i Wiśle, przecinając Kotlinę Oświęcimską dotrzeć do Bielska, a dalej do Żywca, Węgierskiej Górki, Milówki docierając do Zwardonia (Spierriegel Zwardon). 
Organizacją odcinka obrony na południe od Dziedzic i w rejonie stawów Komorowickich, zajmowały się jednostki partyjne NSDAP z Komorowic Śląskich, a prace budowlane wykonywała część 4. kompanii Einweisungs-Abteilung 1050, z Bestwiny. Omawiany fragment odcinaka b2-Stellung należał do pododcinka C odcinka 1. Rozlokowanie rzędów żelbetonowej budowli wskazuje, że ataku spodziewano się z kierunku północnego. Znaczna część pozycji obronnych była zabezpieczona rowem przeciwpancernym, jednakże w miejscach, gdzie jego wykonanie było utrudnione, zdecydowano się wybudować żelbetonowe przeszkody typu „zęby smoka”. Na całej linii b2-Stellung, znane są tylko cztery takie miejsca: Czechowice-Dziedzice, Lipnik (Bielsko-Biała), Leśna k. Żywca oraz na granicy Zwardonia i Lalik.
„Zęby smoka” (z niem. Hockerhindernis – przeszkoda garbowa) wykonywano z żelbetonowych pionowych garbów, w kształcie ostrosłupa ściętego, o trapezowej lub prostokątnej podstawie i rozmieszczano w kilku rzędach. Całość była połączona żelbetowym rusztem fundamentowym w kształcie kratownicy (bez poprzeczek spinających zęby wewnętrzne). „Zęby” były stawiane narastająco, najniższe stawiano od strony nieprzyjaciela, najwyższe od zapola. Pierwszy rząd, układający się w pochyloną platformę, tak by ciężki sprzęt mógł się nań wtoczyć. Na drugim i trzecim pojazdy zawisały z gąsienicami w powietrzu, uniemożliwiając im wydostanie się z pułapki ( i stając się zarazem łatwym celem dla artylerii).
     Budowlę wykonywano w całości na miejscu, dokonując odpowiedniego wykopu, uformowania drewnianego szalunku fundamentu i „zębów” oraz ułożenia szkieletu zbrojenia. Tak przygotowane formy zalewano na bieżąco betonem. Po usunięciu desek puste przestrzenie pomiędzy fundamentem zasypywano ziemią lub gruzem. Następnie rozpinano drut kolczasty na przedpolu przeszkody i pomiędzy „zębami”. Czechowickie „zęby” (ulica Junacka, w pobliżu rzeki Białej) w najniższym rzędzie miały 90 cm wysokości i 140 cm długości, w środkowym odpowiednio 100 cm i 110 cm, a w najwyższym 125 cm i 120 cm. Czechowickie „zęby smoka” znajdują się na zachodnim brzegu rzeki Białej i pierwotnie przechodziły przez koryto rzeki i ryglowały wschodni brzeg. Od końca wojny teren ulegał przeobrażeniom na wskutek żywiołów natury, jak i działań człowieka (regulacja koryta rzeki), co doprowadziło do zniszczenia lub zasypania dużych fragmentów budowli. Pierwotnie przeszkoda, o długości 1200 m przechodziła prostopadle do koryta rzeki Białej, rozpoczynając się na styku z drugą linią okopów w Bestwinie, w rejonie skrzyżowania ulic Borowików i Kwiatowej. Od skrzyżowania, w kierunku południowo-zachodnim odchodzi jar o głębokości 
2,5-3 m, o przekroju „V”. Drugi koniec wąwozu kończy się przy sztucznych stawach hodowlanych – Stawy Komorowickie i Stawy Bestwińskie.
Obecnie widocznych jest po 10 zębów z każdego rzędu. Stan obiektu to prawdopodobnie nie więcej niż 1/3 całości. Jest to najlepiej zachowana tego typu przeszkoda na linii b2.
W centrum miasta Czechowice-Dziedzice  znajdują się jeszcze dwa schrony, służące do ukrycia się podczas nalotów: dzisiejsze  boisko przy SP 4 oraz pas zieleni pomiędzy ulicami Piłsudskiego i Słowackiego.
Artykuł nie wyczerpuje tematyki dotyczącej budowli obronnych na terenie Czechowic-Dziedzic,  jest w mieście więcej pozostałości po bunkrach, schronach etc. czekają na swoich odkrywców i historyków, którzy opiszą ich dzieje.
 
Bibliografia:
Cieślik Sz., Korczyk M., Niepozorni świadkowie historii. Zapomniane zabytki Czechowic, internet
Kasprzak D., Kasprzak M., Fortyfikacje z 1939 roku w Bielsku-Białej, Gliwice – Tarnowskie Góry, 2009
Kasprzak D., Kasprzak M., Niemieckie „zęby smoka” na linii B2 – Stellung w Czechowicach-Dziedzicach [w:] Odkrywca nr 12 (263) grudzień 2020, s. 64 – 69
Krawczak T., Odziemkowski J., Polskie pociągi pancerne w wojnie 1939, Warszawa, 1987
- reklama -