Hokej: Polacy opuszczają szeregi światowej elity

0
260
Reprezentacja Polski po jednorocznej przygodzie ze światową elitą wraca na jej zaplecze. Zdjęcia: Robert Kania
- reklama -

W kluczowym meczu mistrzostw świata, w którym zwycięstwo dałoby polskiej reprezentacji utrzymanie, niestety lepsi okazali się Kazachowie, i to oni zagrają w przyszłym roku wśród najlepszych.

Terminarz mistrzostw dla Polaków ułożył się tak, że decydujące spotkanie biało-czerwoni rozgrywali w ostatniej serii spotkań. Po dotychczasowych sześciu meczach zakończonych porażkami i jednym punkcie wywalczonym z Łotwą pojedynkiem „o życie” stał się ten z Kazachami, którzy na turnieju jak dotąd zagrali jeden dobry i skuteczny mecz, wygrywając na inaugurację z Francją. Polacy, choć notowali porażki, pozostawiali po sobie dobre wrażenie, ulegając honorowo Amerykanom (1:4), Szwedom (1:5) czy Niemcom (2:4). Nasi rywale z kolei z wyżej notowanymi rywalami kompletnie nie podejmowali walki – na tym turnieju wśród ich wyczynów znalazły się takie mecze jak ten bezpośrednio poprzedzający mecz z Polską pojedynek z USA (1:10) czy nieco wcześniejszy z Niemcami (2:8) – tak jakby oszczędzali siły na kluczowy mecz z biało-czerwonymi.

Gdy jednak rozpoczął się poniedziałkowy mecz, wypełniona szczelnie przede wszystkim polskimi kibicami Ostravar Arena żyła nadzieją, że to Polacy w tym najważniejszym spotkaniu okażą się drużyną bardziej rozegraną turniejowo. Szczęście wśród polskich kibiców i na polskiej ławce zapanowało w 10 minucie, gdy Kamil Wałęga wyprowadził biało-czerwonym na prowadzenie. To trafienie było zarazem pierwszym okresem gry w przewadze wykorzystanym na tym turnieju przez biało-czerwonych. Trybuny nie zdążyły jeszcze jednak ochłonąć, a Kazachowie po błędach w polskiej defensywie doprowadzili do wyrównania.

- reklama -

Kolejne długie minuty meczu wyglądały bardzo podobnie – Polacy dostępnymi ich hokejowym możliwościom środkami próbowali atakować i stwarzać zagrożenie pod bramką rywali, jednak z tych ataków niewiele już wynikało. Z kolei rywal grał tak, jakby wyczekiwał na kolejne błędy Polaków. A te wydarzyły się w trzeciej tercji, gdy Kazachowie dwukrotnie zadali ciosy, po których reprezentacja Polski nie była się już w stanie podnieść. Porażka 1:3 oznacza, że nasi gracze zajęli ostatnie miejsce w grupie i opuszczają szeregi elity.

Mistrzostwa świata trwają jednak dalej, z „polskiej” grupy awans do ćwierćfinałów zapewniły już sobie drużyny Szwecji, Niemiec i Stanów Zjednoczonych. Bardzo blisko awansu jest również reprezentacja Słowacji.

W ostrawskiej hali poza ostatnimi meczami fazy grupowej odbędą się jeszcze dwa mecze ćwierćfinałowe, zaplanowane na czwartek. Decydująca faza turnieju – półfinały, mecz o 3. miejsce oraz finał – zostanie rozegrana już w Pradze.