ZAMKOWA N°1 koncepcje przebudowy

0
59
- reklama -

Przy moście pod zamkiem zawsze stał jakiś budynek. Możemy przekonać się o tym, oglądając stare ryciny (np. miedzioryt F.B. Wernera, XVIII w., akwarela L. Vogela, 1864 r.,) czy przedwojenne widokówki. Fundamenty i fragmenty piwnic tych zabudowań zostały wykorzystane przy budowie obecnie stojącego w tym miejscu byłego urzędu celnego. Ich wyburzenie wiąże się z koniecznością budowy nowego przyczółka Mostu Przyjaźni. 

Nie wiem, czy kompetentne osoby, które proponują wyburzenie istniejącego budynku, zdają sobie sprawę z wysokości nakładów inwestycyjnych takiego rozwiązania. Dolna kondygnacja budynku przy Zamkowej 1 jest „naturalnym murem oporowym”, po jego usunięciu tereny zalewowe rozszerzone zostaną aż po koryto Młynówki i wody wezbraniowe Olzy będą podmywać Wzgórze Zamkowe…

- reklama -

Po rozbiórce, która jest proponowana, trzeba by wybudować nowy mur oporowy na wysokość mostu (tak jak to zrobiono na przeciwnym brzegu Olzy), inaczej nowa inwestycja w tym miejscu będzie przy każdej powodzi zatapiana i zniszczona. Jaki użytek byłby z „tarasu widokowego” na poziomie trzech metrów poniżej ulicy Zamkowej. Zamiast widoku na rzekę patrzylibyśmy na mur… 

Taki oto pomysł otrzymał pierwszą nagrodę w konkursie na zagospodarowanie terenów sąsiadujących z mostem.

Przedstawiciel organizacji, która opracowała merytorycznie regulamin i założenia konkursu potwierdził nie tylko moje przypuszczenia, iż włodarzom miasta chodziło jedynie o przykrywkę konkursową do uzasadnienia decyzji o wyburzeniu. „Przedmiotem konkursu była drobna interwencja urbanistyczna: chodziło o coś drobnego, co można by praktycznie przeciwstawić opiniom turpistów architektonicznych oraz kłótni politycznej nt. konserwacji zabytków byłego ustroju i dostępności niskoczynszowych lokali dla NGOsów w częściowo zdewastowanym obecnym obiekcie (Maciej Borsa, wiceprezes TUP). ”

Drobna interwencja urbanistyczna? 

Najważniejszym problemem urbanistyczno-architektonicznym tego obszaru miasta jest budynek usługowy po byłym obiekcie infrastruktury drogowego przejścia granicznego „Most Przyjaźni” w Cieszynie przy ulicy Zamkowej 1.

Obiekt o funkcji usługowej był w ostatnich latach wynajmowany podmiotom gospodarczym i społecznym  o zróżnicowanym charakterze. Na podstawie ekspertyzy stanu technicznego władze miasta zadecydowały o zakończeniu jego użytkowania.

Obecna forma zagospodarowania przedmiotowego obszaru wraz z budynkiem byłej celnicy  nie podkreśla ani nie wprowadza odbiorcy w kulturowy charakter miejsca i jego otoczenia.

W ostatnich latach opinię publiczną nurtowało pytanie:

Jak powinniśmy obchodzić się z architekturą z tego okresu? Czy mamy chronić ją za pomocą narzędzi konserwatorskich, czy też pozwolić działać wolnemu rynkowi? 

Jeśli architektura takiego obiektu jest wartościowa, to należy ją chronić. Jednakże każdy budynek ma swój kontekst, funkcjonuje w pewnym otoczeniu. Kluczową kwestią jest zawsze to, co należy zrobić, aby danego miejsca nie zniszczyć. Historia ludzkości to ciągłe niszczenie i budowanie na nowo. Zawsze trzeba znaleźć równowagę. To nie jest łatwe zadanie, nie jest również tanie – koszty budowy nowego budynku są na ogół mniejsze niż renowacji istniejącego, dlatego odpowiednia ocena wartości tej architektury jest bardzo ważna.

W tym konkretnym wypadku stanowienie wartości architektonicznej budynku musi być oparte o kontekst historyczny, który w latach jego budowy nie został uwzględniony. Proponowane przekształcenie budynku to nie akt polityczny, rewanżystowski, to przywrócenie równowagi ważnemu kulturowo i historycznie miejscu, która została zachwiana podczas budowy budynku przejścia granicznego. Każda inna lokalizacja zasługiwałaby na jego zachowanie w niezmienionym kształcie. 

Kontekst zamku i „podzamcza” (czyli byłego budynku celnego, który dzięki braku kultywacji zieleni parkowej całkowicie dominuje w krajobrazie), to kryterium podjęcia decyzji, co ma być świadectwem dawnych czasów na setki, albo i tysiące lat. 

Wszyscy decydenci kierowali się chęcią, aby zapisać się w historii miasta Cieszyna. Robili to Habsburgowie budując zamek myśliwski i romantyczny park na ruinach spuścizny Piastów… Czasy budowania granic po upadku monarchii austrowęgierskiej, jak również w czasach stalinowskich, dokonały dzieła zniszczenia urbanistyczno-architektonicznej tożsamości miasta nad Olzą. 

Proponuję przebudowę i adaptację budynku byłego urzędu celnego na Klub Miejski „ZAMKOWA 1”

Koncepcja przebudowy wychodzi z założenia obniżenia stojącego pod tym adresem budynku  do poziomu nawierzchni chodników mostu. Jedynymi elementami wystającymi nad poziom w ten sposób powstającego „Placu Granicznego” są  trzy minimalistyczne w formie szklane kubusy, które służą jako osłona klatki schodowej, windy kuchennej oraz małej sceny plenerowej. Fragmenty żelbetowej konstrukcji (słupy) będą wykorzystane do instalacji sezonowego zadaszenia widowni lub jako postumenty do eksponowania rzeźb itp. Część budynku od strony zachodniej o długości około 18 m jest obniżona do poziomu Alei Piastowskich. Pochylnia  i schody terenowe będą pełniły różne funkcje  w przestrzeni publicznej. 

Bryła budynku jest ściśle podporządkowana idei spójności z jego historycznym otoczeniem. Funkcja budynku jest również  oparta o najstarsze koncepcje zagospodarowania tego terenu. W efekcie przekształcenia struktury funkcjonalnej budynku powstanie stosunkowo duża przestrzeń publiczna dostosowana do miejskich imprez plenerowych, aktywności różnych organizacji i stowarzyszeń, imprez prywatnych i rodzinnych. Przestrzeń ta ma ogromny potencjał integracyjny w stosunku do obydwu części kiedyś podzielonego miasta. Nadaje się również do różnorodnych akcji kulturalnych (wystawy, festiwale, koncerty, pokazy, prezentacje itp.). Przedłużenie placu na drugą stronę ulicy daje możliwości połączenia tej przestrzeni z historycznym budynkiem dawnych Łaźni Cesarskich tzw. „Kaiserbadu”.

Zdaję sobie sprawę z tego, iż nie jestem jedynym architektem, który wypowiedział się na temat tego miejsca. Przypomnijmy chociażby projekt koncepcyjny kolegi Roberta Koniecznego… Biało-czerwony szlaban, okręt zacumowany pod zamkiem.

Projekt ten podkreślał granicę. Dziś, kiedy obchodzimy dziesiątą rocznicę wejścia naszych krajów do układu z Schengen, likwidacji szlabanów i infrastruktury drogowego przejścia granicznego w postaci budynków celnych, wiat nad mostami i innych urządzeń ochrony granic państwa, chciejmy już wreszcie myśleć innymi kategoriami.

Cieszyn, Śląsk Cieszyński, jest częścią Europy, nie ma podziału jego obywateli. I tak ma zostać, by było normalnie. A Klub Miejski Zamkowa 1, czy też budynek byłej straży granicznej na lewym brzegu Olzy, dziś siedziba Euroregionu na Głównej 1, kawiarnia Avion oczywiście, będą ulubionym miejscem dla wszystkich obywateli niepodzielonego miasta.

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here