Ruch oporu

0
94
fot. arch. Spot
- reklama -

Pomimo oczywistych faktów, przez nieznajomość historii regionalnej nie odczuwamy, że to nas dotyczy, dotyczyło, albo dotknęło naszych rodzin.”

Mimo wszelkich zabiegów okupanta by nie dopuścić do powstania ruchu oporu, dzielni mieszkańcy naszego regionu i tak zaczęli powoływać do życia organizacje konspiracyjne. Było to jednak szczególnie trudne ze względu na pilnie strzeżoną granicę pomiędzy Śląskiem a Generalną Gubernią (utrudniało to kontakty ze zwierzchnikami z konspiracji), stosunkowo znaczną ilość ludności niemieckiej czy szeroko rozbudowany aparat policyjny i administracyjny. Mimo to, zaczęły powstawać drobne i większe organizacje konspiracyjne. Praca ich, polegała na pomaganiu rodzinom pozbawionych przez okupanta ojców, ułatwiano przedostawanie się przez granicę, gromadzono i ukrywano broń z okresu kampanii wrześniowej a także wszelkie działalności propagandowe i konspiracyjne. Do pierwszych takich naszych organizacji należała Tajna Organizacja Wojskowa oraz Organizacja Orzeł Biały. Jednak lekkomyślne zakonspirowanie oraz sprawne działania wywiadu niemieckiego, sprawiły że wielu członków zostało aresztowanych. Kolejną większą organizacją jaką utworzono był Związek Walki Zbrojnej, który tworzył na terenach dzisiejszego Śląska porucznik rezerwy mgr Józef Karol. Utworzył inspektorat cieszyńsko–zaolziański. Zginął jednak w willi w 1940r. W ręce gestapo dostało się wiele dokumentów ZWZ, co pozwoliło na aresztowanie setek osób i wysłanie ich do obozów. Paweł Musioł który stał na czele obwodu Cieszyn–Zaolzie, był pilnie poszukiwany. Został aresztowany w 1941r. i zgilotynowany w 1943r. Organizacja była rozbita. Mimo to Polacy niezrażeni dalej trwali w działaniach oporu.

- reklama -

Jednak co z komunistami, którzy wszak działali na tych terenach jeszcze przed wojną? Czy siedzieli bezczynnie z założonymi rękami? Otóż nie. Początkowo skupili się na zrzeszaniu członków swoich organizacji i zwolenników. Z inicjatywą wyszli komuniści z Bielska, którzy połączyli wiele grup, działających wcześniej oddzielnie. Utworzono koło Przyjaciół Związku Radzieckiego. Aktywność koła bardzo nasiliła się po tym jak Niemcy zbrojnie wkroczyli na teren Związku Radzieckiego. Komuniści zaczęli się jednoczyć, prowadzili działalności uświadamiające, propagandowe, zbierano fundusze i rzeczy które miały pomóc rodzinom więźniów politycznych, a także szły na dożywianie jeńców radzieckich z kopalni karwińskich. Zaczęły rozwijać się także konspiracje lewicowe, socjalistyczne popierane przez komunistów i koło Przyjaciół Związku Radzieckiego. Jednak tak jak i w przypadku poprzednich konspiracji, także te były ukrywane ze zbyt małą starannością, przez co nieraz zostały rozbite a członkowie aresztowani.

W 1942r. ZWZ został przekształcony w AK, a Cieszyn dostał się do Inspektoratu Rybnickiego. Zaczynały aktywnie działać oddziały partyzanckie, zwłaszcza na Beskidzie Śląskim. Grupa „Czantoria” liczyła 12 partyzantów, ale była jedną z najaktywniejszych miejscowych grup. Miała własne bunkry, rozbrajała służbę leśną, wymierzała sprawiedliwość czy to donosicielom czy żandarmom, nieraz też konfiskowali żywność Niemcom lub ich sympatykom. Jednak w listopadzie 1943r. policja, wojsko, niemieckie SS napadły na bunkier Czantorii. Zginęło 7 partyzantów reszcie udało się uciec.

Rok później jednak, działalność partyzancka na ziemiach Śląska Cieszyńskiego bardzo się wzmogła. Porażki Niemców stanowiły dodatkową motywację do walki. Duże znaczenie też miały oddziały dywersyjne i wywiadowcze wojsk radzieckich. Na terenach Śląska Cieszyńskiego zaczęły się tworzyć grupy ruchu oporu takie jak Armia Ludowa, Bataliony Chłopskie które utworzyły oddział „Czantoria”. Działania konspiracji były coraz to dotkliwsze dla okupanta. Organizowany liczne napady (nawet na wojsko!) a także wykonywano wyroki na zdrajcach, kolaborantach i szpiclach. Zaczęto też organizować akcje zbrojne. Duży wpływ na polskich partyzantów mieli radzieccy skoczkowie spadochronowi, którzy współpracowali z polskim ruchem oporu. Polacy niejednokrotnie dostarczali im informacji o ruchach wojsk niemieckich, byli przewodnikami czy tłumaczami. Pierwszy zrzut skoczków odbył się w nocy z 16/17 sierpnia 1944r, następny desant odbył się niecały tydzień później koło Ustronia. Skoczkowie ukryli się w lesie koło Brennej, gdzie bezowocnie poszukiwali ich żołnierze niemieccy. Polacy zaopiekowali się nimi i skutecznie chronili przed Hitlerowcami z wyjątkiem jednego skoczka, który połamał ręce i nogi i dostał się za pośrednictwem zdrajców w ręce policji, gdzie został zakatowany. Z kolei spadochroniarze zaopatrywali partyzantów w broń, organizowali wspólne wypady przeciwko Niemcom i przede wszystkim dawali nadzieję. Liczba partyzantów ciągle wzrastała, zwłaszcza na przełomie roku 1944 i 1945.

W kwietniu 1945r. Niemcy w końcu zostali wyparci przez Armie Czerwoną. Trwająca 2071 dni okupacja niemiecka skończyła się…

- reklama -

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here